wiersz
-
skutki uboczne jeszcze schodzęświeżo po gwiazdach a jużjest gapowicz jest mrowieniejest narośl na flaku i jazda welkam hołm studiujękształt intruza trącam guz nie stąd w ćwiartcego zanurzam wiem cozrobić bo nie pierwszyraz się zmagam bo raz któryś mi pomożew przenoszeniuw czasie bania więc odraczamwięc pompujędo nowegonapisania
