obecność
ty o tym nie
myślisz pewnie nie
wiesz ale uwierz że jest
niżej tętni czasem chce
nas wcisnąć w niemą
strefę wziąć pod teraz
pod jestestwo tam gdzie
wszystko się wypala
to coś jakby fala
jakby kres usnuty
z obaw łuk z historii
pled z demonów
znów zahaczam
o spiętrzenie
wbijam w tutaj się
wierszami i ratuję
się eternią lecz wciąż
czuję że nas zmyje
że zmyślone mam
schronienie

Dodaj komentarz